Nie to, że się odchudzam. Tak jakoś, zwyczajnie! Od kiedy rozstałam się z A. (ponad rok temu) obiecałam sobie,że żadnych diet ,żadnego odchudzania.Jadłam wszystko na co tylko miałam ochote. Wtedy też nie pracowałam i potrafiłam co poł godziny odwiedzać kuchnie wynosząc coś do jedzenia. Trochę wtedy przytyłam ale nie zwracałam na to specjalnie uwagi! Nie miałam dla kogo być szczupła i ładna, nie zależało mi! Teraz pracuję od 2 miesięcy po 8-9 godzin dziennie, nie mam czasu sie obżerać. Czasem jakaś pizza, cheesburgery z Mc Donalda, spaghettii ale mimo to wciąż chudnę. Zrobiło się ciepło, ba nawet gorąco. Wczoraj byłam 1 raz na basenie w tym roku! Oczywiście z NIM. Było świetnie, relax w jacuzzi, basen solankowy, pływaliśmy wewnatrz i na słoneczku też;) Czułam sie wyjątkowo dobrze w bikini.Później był spacer po mieście, rynek, mały źwiec z sokiem malinowym i nawet nie wiem kiedy zapadła noc;)
Name:


Komentarze:

01.06.2008 :: 21:48 :: 83.7.194.250
wish-you-were-here
Może taki efekt jo-jo tylko, że na odwrót, hę?
No wiesz... kiedyś jadłaś i jadłaś, a teraz chudniesz. xD