Link 19.06.2008 :: 22:26
Komentuj (6)Nareszcie odespałam... dzisiaj mamy czwartek a dla mnie ten tydzień się już skończył, dosyć kładzenia sie spać o 5 i wstawania o 7!
Praca dom uczelnia praca uczelnia dom praca uczelnia praca praca... i tak bez przerwy.
Sesja kontra JA -> 5:0 dla mnie ( ale to nie zmienia faktu, że na Uniwersytecie same pedały)
Była impreza. Dla mnie dopiero od 3:00 ale i tak było miło. Uwielbiam wracać do domu kiedy miasto nie spi, ludzie są w pracy w szkole albo mają właśnie przerwe na lunch;)Luksusowy lokal, wyborowe towarzystwo, a tequila i tak smakuje najlepiej na ławce w parku.
Z NIM bez zmian. Niedługo wyjedzie. Muszę teraz coraz rzadziej się z nim spotykać,żeby później nie było mi ciężko.