thecastaway at ownlog '06

jak palec!


Link 26.07.2008 :: 22:19 Komentuj (0)
Sa wakacje ON juz wyjechal i nie wróci! Nigdy ! Nie jest mi przykro z tego powodu, że jego nie ma tylko z tego, że nie ma NIKOGO! Są wakacje, wszyscy wyjeżdżają, wypoczywają, imprezują, a ja NIE. Siedze w pracy albo spędzam czas w moim maleńkim pokoju! Nawet gdybym wzieła urlop to nie miała bym co robić! Co z tego, że wakacje w Egipcie, Turcji czy Grecji kosztuja grosze, skoro ja nawet nie mam z kim tam pojechać. Może to ja odsuwam się tak od wszystkich? Nie wiem co się ze mną dzieję. Zmieniłam się to na pewno. Nie piję już alkoholu, który kiedyś tak bardzo mi smakował ,za to zaczęłam palić!W pn ide na basen, SAMA. (!)

Tym sie teraz żywie.


Link 18.07.2008 :: 11:13 Komentuj (0)




Link 19.06.2008 :: 22:26 Komentuj (6)
Nareszcie odespałam... dzisiaj mamy czwartek a dla mnie ten tydzień się już skończył, dosyć kładzenia sie spać o 5 i wstawania o 7!
Praca dom uczelnia praca uczelnia dom praca uczelnia praca praca... i tak bez przerwy.
Sesja kontra JA -> 5:0 dla mnie ( ale to nie zmienia faktu, że na Uniwersytecie same pedały)
Była impreza. Dla mnie dopiero od 3:00 ale i tak było miło. Uwielbiam wracać do domu kiedy miasto nie spi, ludzie są w pracy w szkole albo mają właśnie przerwe na lunch;)Luksusowy lokal, wyborowe towarzystwo, a tequila i tak smakuje najlepiej na ławce w parku.
Z NIM bez zmian. Niedługo wyjedzie. Muszę teraz coraz rzadziej się z nim spotykać,żeby później nie było mi ciężko.

???


Link 05.06.2008 :: 22:20 Komentuj (2)
Dlaczego ja jestem taka niezdecydowana..?

???


Link 02.06.2008 :: 19:04 Komentuj (0)
Idę szukać tych spóźnionych prezentów 1-wszo czerwcowych. Jeszcze mam nadzieje.


Link 02.06.2008 :: 16:36 Komentuj (1)


Teraz mam jeszcze mniej wolnego czasu, czasu którego tak bardzo potrzebuję. Chciała bym go spędzać razem z Nim.

tymczasem:

Praca Nauka Praca Nauka Praca Nauka

Brak snu

(ob)SESJA

Do T.


Link 02.06.2008 :: 16:19 Komentuj (0)
Nie wyjezdzaj! Potrzebuję Cię tutaj! Zostań proszę!

Schudłam


Link 31.05.2008 :: 17:52 Komentuj (1)
Nie to, że się odchudzam. Tak jakoś, zwyczajnie! Od kiedy rozstałam się z A. (ponad rok temu) obiecałam sobie,że żadnych diet ,żadnego odchudzania.Jadłam wszystko na co tylko miałam ochote. Wtedy też nie pracowałam i potrafiłam co poł godziny odwiedzać kuchnie wynosząc coś do jedzenia. Trochę wtedy przytyłam ale nie zwracałam na to specjalnie uwagi! Nie miałam dla kogo być szczupła i ładna, nie zależało mi! Teraz pracuję od 2 miesięcy po 8-9 godzin dziennie, nie mam czasu sie obżerać. Czasem jakaś pizza, cheesburgery z Mc Donalda, spaghettii ale mimo to wciąż chudnę. Zrobiło się ciepło, ba nawet gorąco. Wczoraj byłam 1 raz na basenie w tym roku! Oczywiście z NIM. Było świetnie, relax w jacuzzi, basen solankowy, pływaliśmy wewnatrz i na słoneczku też;) Czułam sie wyjątkowo dobrze w bikini.Później był spacer po mieście, rynek, mały źwiec z sokiem malinowym i nawet nie wiem kiedy zapadła noc;)

Jeszcze szybciej.


Link 31.05.2008 :: 17:38 Komentuj (0)
Życie nabiera tempa, ja juz nie nadazam. ZastanawiaMY sie co teraz zrobic, on nie chce Tu zostac, ja nie chce jechac Tam. Nie umiemy, nie mozemy podjac decyzji. Ja napewno nie zostawie szkoły.
Fajnie, że zaczynamy myśleć o nas i o przyszłości ale dla mnie to trochę za wcześnie ale wiem,że został tylko miesiąc. Albo damy sobie spokój, On wyjedzie, a ja zostane - Albo bedziemy razem! Wtedy już nie ważne gdzie.

Wiem,że strasznie to wszystko zakręcone... ale co ja mam robić!????

zbyt szybkie tempo.


Link 23.05.2008 :: 00:28 Komentuj (3)
Z castingu narazie rezygnuje.
Pracujemy razem.
ON jest 2 lata starszy odemnie, dobrze zbudowany, przystojny.
Od samego początku wpadł mi w oko.
Poznaliśmy się juz 2 miesiące temu, a dopiero kilka dni temu zaczełam sie nim bardziej interesować. Chociaz coś w tym musi być bo to ON wyszedł z propozycja spotkania(było tych spotkan już 3:) Na poczatku oboje troche skrepowani, mało mówni... teraz juz rozmawiamy prawie o wszystkim. Jest fajnie, a chciala bym zeby bylo coraz to lepiej.
Nie wiem co mam o tym mysleć.
Dowiedzialam, sie ze niedlugo wyjedzie.. nie wiem czy tylko na wakacje czy juz na stale... wyjezdza do innego miasta.Chciala bym zeby zostal tutaj. Gdybym wiedziala, ze COŚ jednak z tego bedzie- pojechala bym z nim!. Moze udalo by sie zlatwic przeniesienie na uczelnie w jego miescie.
Nie wiem co zrobie.. napewno bede sie starala go tutaj zatrzymac! ale jak?


Załóż bloga

Archiwum

2008
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

Linki

Księga gości

Wyślij wiadomość

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl